Czy wiesz jak przechowywać wędliny, żeby dłużej były świeże?
Wędzonki, kiełbasy, wędliny podrobowe, wieprzowe, wołowe, drobiowe, dziczyzna, konina. Wybór szynek jest ogromny i z pewnością każdy ma wśród nich swojego faworyta. Jednak bez względu na to, czy z największą ochotą sięgamy po wędliny długo dojrzewające, wędzone, parzone, gotowane czy surowe, zawsze zależy nam na tym, aby wędliny długo zachowały świeżość i cieszyły nas swoim smakiem. W kwestii przechowywania wyrobów mięsnych jedni słuchają rad babć, drudzy ufają producentom, jeszcze inni testują własne, autorskie metody pakowania. W końcu liczy się efekt – jak najdłużej zachowana świeżość.
W co pakować otwartą wędlinę?
Prostym i skutecznym sposobem pakowania wędlin, zwłaszcza tych wędzonych, jest zawinięcie ich w pergamin lub papier śniadaniowy, który wchłonie wilgoć szynki i zminimalizuje ryzyko pojawienia się na jej powierzchni groźnych dla zdrowia bakterii. Interesującą propozycją jest zastąpienie pergaminu lnianą ściereczką, mającą właściwości antybakteryjne, antyalergiczne i absorbujące wodę. Nie wkładajmy do lodówki wędlin owiniętych folią spożywczą albo workiem foliowym; unikajmy materiałów, które nie przepuszczają powietrza. Jeśli kupujemy wędlinę w plastrach w gotowej paczce, po wyciągnięciu plasterka, starannie zamknijmy opakowanie (aby to się udało, należy je otworzyć w wyznaczonym miejscu, zwykle w górnym rogu). Szynkę, podobnie jak wszystkie produkty spożywcze, można również porcjować i pakować próżniowo przy użyciu domowej zgrzewarki. Taki sprzęt przyda się także w przypadku chęci przechowania warzyw, chleba czy pełnego zestawu obiadowego.
Jak przechowywać wędliny w lodówce?

Wędliny długo dojrzewające i obsuszane nie wymagają przechowywania w lodówce. Można je zawiesić w chłodnej i suchej spiżarni – nie pokryją się pleśnią i zachowają wyjątkowy smak. Spiżarnie to klimatyczne, tajemnicze pomieszczenia, gdzie od lat spotykają się kolejne pokolenia, tradycyjne receptury, domowe smaki i kuszące zapachy. Niestety, w swoich domach czy mieszkaniach posiadają je nieliczni i żywność większości z nas ma swoje miejsce w kuchni.
Jeśli więc wkładamy szynkę do lodówki, to wcześniej, jak już zostało wspomniane, zawijamy ją w papier lub umieszczamy w plastikowym pojemniku z membraną lub przewietrzeniem. Nie powinno się dopuszczać do sytuacji, w której szynka leży w lodówce tak, jak zapakowano ją w sklepie mięsnym – w woreczku foliowym. Przepakowanie produktu w papier śniadaniowy zajmuje dosłownie kilka sekund, a sprawia, że zdecydowanie dłużej możemy spożywać wędlinę bez obaw o swoje zdrowie. Pakowanie w papier to także ekologia i ekonomia.
Największym wyzwaniem, jeśli chodzi o przechowywanie, są wędliny surowe i parzone, które intensywnie pachną i równocześnie łatwo chłoną zapachy z lodówki. Najlepiej umieścić je w specjalnych pojemnikach ze szkła i tak zabezpieczone – trzymać w lodówce w temperaturze od 4 do 7 stopni.
Lepiej kupować ulubione wędliny częściej, ale w mniejszych ilościach, niż przynosić do domu niemożliwą do przejedzenia porcję. Pewnie dla niektórych to banalna wskazówka, ale wciąż warta przypomnienia w świecie nastawionym na konsumpcjonizm, w którym ludzie chcą mieć wszystko szybko i dużo naraz.
Jak długo wędlina pozostaje świeża w lodówce?
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie o to, jak długo wędlina zachowa świeżość w lodówce. Wszystko zależy od sposobu przechowywania (zastąpienie folii pergaminem jest tutaj bardzo istotne) i od rodzaju produktu. Niektórzy twierdzą, że im więcej luzu w lodówce, tym lepiej. I mają dużo racji, bo ciasno owinięte, spiętrowane wędliny są bardziej narażone na rozwój bakterii, więc… złota zasada „im mniej, tym lepiej”, odnosi się także do przechowywania szynki.
Warto też podkreślić, że najszybciej psuje się wędlina w plasterkach. Jeśli więc planujemy dłuższy pobyt produktu w lodówce, postawmy na szynkę w jednym kawałku. Oczywiście nie jest to rozwiązanie lubiane przez osoby, które rzadko korzystają z noży kuchennych, bo kupują krojony chleb oraz szynkę i ser w plastrach. W tym przypadku, jednak, dobrze iść na małe ustępstwa i poświęcić odrobinę komfortu na rzecz przedłużenia świeżości wędliny.
Wędlina w lodówce, w temperaturze od 2 do 7 stopni, może leżeć ok. 2 – 3 dni. Gdy wybierze się szynkę suszoną – kiełbasę, kabanosy czy salami, czas ten można wydłużyć nawet do 10 dni. Osoby, które zdecydują się na opakowanie próżniowe, mogą cieszyć się pyszną wędliną nawet przez kilka tygodni.
Jakie są oznaki tego, że wędlina się popsuła?
Świeżość wędlin oceniamy, sprawdzając kolor, strukturę i zapach. Widząc na szynce tłusty, lepki nalot lub wyczuwając pod palcami coś śliskiego, powinniśmy zrezygnować z jej zjedzenia. Podobnie, gdy zaobserwujemy zmianę koloru produktu lub plamy na jego powierzchni. W szynce, która się popsuła, zdążyły już zajść pewne procesy chemiczne i wytworzyły się toksyny, dlatego wydziela ona amoniakalny, nieprzyjemny zapach.
Własną, małą kontrolę świeżości szynki przed spożyciem powinniśmy wykonywać zawsze i wszędzie, w końcu chodzi o zdrowie nasze i naszych najbliższych. Zwłaszcza na wyjazdach, gdy jemy to, co ktoś dla nas przygotował, nie mamy żadnej pewności, kiedy kupiono dane produkty i w jaki sposób były przechowywane. Tak samo, gdy wychodzimy do bistro i zamawiamy na śniadanie klasyczną bułkę z serem i szynką albo kiedy gotową kanapkę kupujemy na stacji benzynowej, czy w sklepie. Oczywiście, że odpowiednie osoby i instytucje zajmują się kontrolą miejsc żywienia zbiorowego i zakładów produkcyjnych, ale „przezorny zawsze ubezpieczony”, więc warto spojrzeć uważnie na talerz przed pierwszym kęsem.